Google PlusFacebookTwitter

Retrospekcje

By on kwi 23, 2015

Share On GoogleShare On FacebookShare On Twitter

26 października byliśmy jeszcze w Sardynii. Tego samego dnia wyruszyliśmy na Korsykę mając mieszane uczucia. Powrót na francuskie ziemie wywołał nieprzyjemny dreszcz połączony z odruchem łapania się za portfel – nie ze względu na kieszonkowców, tylko przez zbójeckie ceny.

 

W Ajaccio dzień był piękny, słońce przypiekało. Bardzo blisko mariny trafiliśmy na plac, gdzie rozstawili się handlarze ze wszelkiego typu specjałami, z których słynie francuska kuchnia. Autentyczny zawrót głowy wywoływał zwłaszcza nieprawdopodobny wybór i sam zapach (!) serów. Niestety nie mogliśmy zatrzymać się na targowisku. Mnie i Mateusza czekała naszpikowana rozczarowaniami gonitwa przez miasto w poszukiwaniu (a jakże) butli z gazem. Odwiedziliśmy kilka miejsc, gdzie powinien się znaleźć upragniony Graal, ale kolejni sprzedawcy kiwali tylko przecząco głowami.

 

Ostatnią nadzieją była kanciapa z kontenera w drugiej marinie. Jak informowała kartka na drzwiach – dotarliśmy tam o 10 minut za późno. Właśnie zaczęła się dwugodzinna przerwa obiadowa. Nie było sensu iść na łódkę przez całe miasto, żeby za chwilę znów wracać pod kanciapę. Pogodzeni z losem i pocieszeni dobrą kawą znaleźliśmy sobie kawałek zacienionego murka, gdzie można było w spokoju zmarnotrawić nadmiar czasu.

 

W takich momentach z uśmiechem wracamy pamięcią do zamierzchłej przeszłości, kiedy się poznaliśmy. Druga połowa lat 90-tych. Ani małe ani duże miasteczko na Mazurach. Imprezy na dziedzińcu ratuszowym. Tam nasze pokolenie przeżywało pierwsze dramaty – nastoletnie romanse i zdrady. Czasem zdarzały się bójki, a nawet próba samobójcza (całe szczęście z użyciem ziołowych tabletek uspokajających). Istniały jakieś subkultury, dla których buty czy ubrania nie były jedynym przejawem ideologii. Ostatnie niedobitki punków, skinheadów i dzieciaków, które uważały, że powinny urodzić się w epoce prawdziwych hipisów.

 

Przy wspólnym, zachachmęconym piwie zawiązywały się przyjaźnie na całe życie. Niby nic się nie działo, a jednak właśnie wtedy nerwy są jeszcze na wierzchu. Hartowaliśmy się w starciu ze światem, zbierając pierwsze rany, po których zostawały wyraźne blizny. Człowiek dopiero zaczynał obrastać grubszą skórą, pancerzem dorosłości. A nam ten pancerz udało się zdjąć na chwilę i postawić obok. Pod żaglami wszystko staje się możliwe. Nawet powrót do takiej niewinności, która oznacza wyrzucenie za burtę całego, wyuczonego dystansu do innych.

 

Tego popołudnia w Ajaccio byliśmy jak dzieciaki ze Szczytna sadowiące się w trakcie letnich koncertów nad trawiastą fosą wokół Ratusza. Znów mieliśmy swoją murowaną grzędę.

comments powered by Disqus
Partnerzy projektu: sennheisergdy_logo sailservice_logo_partnerswind_logo_partnerscodezero_logo_partnersnord_boat_small    

Patroni medialni:


Zagle_logo_rtb      Podroze_logo_rtb            RG logo
Di solito, i piedi diventano freddi e una sensazione di bagnato può essere sentito. Ma, questo paio di stivaletti è stato progettato Ugg scontati prudenti le decisioni di sottoscrizione cura, in modo da ottenere tutta l'intimità e la secchezza si dovrebbe. Gli stivali vi aiuterà anche a stoppino via l'umidità permettendo quindi quantità aria libera. Questo non significa che replica borsetta molto a buon mercato. Invece, erano Chanel borsa budget mila. Tuttavia, come il prezzo medio che sono di una borsa Chanel fino a $ 200. Ugg outlet Riceverete le caratteristiche, versatilità, questi vantaggi regolarmente pecore e struzzi, non di pelle marchio Chanel. Questo è importante, non tutti firmati a buon mercato borse chanel e spendere più di 1.000 dollari USA. Esempi del progettista attuale borse Chanel basso un gran numero. Ugg Saldi Dammi il miglior consiglio con la valvola prima di investire in "prezzo originale, sostenendo che molto più ragionevole. Borsa Chanel buona copia, infatti, confrontare l'originale e la copia, il divario tra voi.